Przejdź do treści

Lubelska Szkoła Superbabci i Superdziadka

 

20 WRZESIEŃ 2010 - SPOTKANIE SZKOŁY SUPERBABCI I SUPERDZIADKA.

 

1. Spotkanie rozpoczęła rozmowa na temat: „Co się wydarzyło w ciągu ubiegłego tygodnia” oraz „Co nam się szczególnie udało”.

Każda z babć podzieliła się swoimi doświadczeniami i odczuciami. Okazało się, że próbujemy obiektywnie patrzeć na sytuację naszych rodzin, staramy się pozytywnie oceniać i chwalić zarówno nasze wnuki, jak i dzieci. Wiele babć jest zawsze gotowa na pomoc i wsparcie poprzez wysłuchanie „żalów” oraz doraźną pomoc w wychowaniu wnuków.

 

 

2. Następnie Zofia Zaorska poprowadziła warsztat na temat: „Lepszy start. Jak rozwijać umysł dziecka”.

           W dwu grupach zastanawiałyśmy się, jaka jest babcia ograniczająca i babcia wspierająca.

A. Pierwsza grupa określiła cechy babci ograniczającej:

  • wyręcza dziecko,
  • strofuje na każdym kroku,
  • głośno mówi do dziecka, a nawet krzyczy,
  • jest wiecznie niezadowolona,
  • nie chwali,
  • wymaga ponad możliwości dziecka,
  • porównuje go do innych dzieci, lepszych od niego,
  • jest oschła i nie okazuje uczuć,
  • nie bawi się z dzieckiem,
  • jest niekonsekwentna, zmienia zdanie,
  • przekarmia albo nie dokarmia dziecko,
  • ogranicza je ruchowo,
  • stosuje dużo zakazów i nakazów.

 

B. Druga grupa określiła cechy babci wspierającej:

  • kochająca bezwarunkowo,
  • cierpliwa,
  • wyrozumiała,
  • zachęcająca dzieci do podejmowania działań,
  • akceptująca działania dziecka,
  • chwaląca dziecko,
  • mądrze nagradzająca,
  • aktywnie współdziałająca z dzieckiem,
  • uczestnicząca w działaniach podejmowanych przez dziecko,
  • dostarczająca dziecku nowych doświadczeń i wiadomości,
  • rozbudzająca wyobraźnię,
  • zachęcająca do poznawania świata.

 

C. Porównałyśmy nasze propozycje z klasyfikacją proponowaną przez Roberta Fishera (załącznik  nr 1).

 

D. Kolejny etap pracy to analiza inteligencji dziecka wg klasyfikacji Fishera.

Inteligencję dzielimy na:

  • inteligencję muzyczną
  • inteligencję motoryczną
  • inteligencję językową
  • inteligencję społeczną
  • inteligencję osobistą.

 

Następnie podzieleni na dwuosobowe grupy wykonywałyśmy zadania na temat: „Jak wykorzystać i rozwijać każdy rodzaj inteligencji”.

 1) Pierwsza grupa opracowała zabawę ruchową do wybranego utworu muzycznego. Babcie zgadywały, co obrazował ruch w zabawie. Doświadczenie to uzmysłowiło nam ogromną rolę muzyki i ruchu w rozwoju inteligencji dziecka. Warto włączać muzykę i ruch do zabawy z wnukami.

 2) Druga grupa pracująca nad inteligencją językową zaproponowała wiersz:

 

Superbabcia nie chodzi w kapciach,

Zawsze dobre pomysły ma.

Superbabcia dobrze doradzi,

Gdy kłopoty wnuczek ma.

 

            Na zabawę ma dobre pomysły

Opowieści różne zna.

Świat otworzy, humor poprawi

I piosenek wiele zna.

 

3) Trzecia grupa opracowała przykładowy dialog między babcią a rodzicami wnuka na temat wychowania. Uzmysłowił on nam, jak ważne są kontakty społeczne oraz sposoby komunikowania się między pokoleniami.

 

4) Kolejna grupa miała za zadanie wypisywanie wartości, jakie zyskuje rodzina posiadająca babcie z inteligencją osobistą. Wyróżniono następujące wartości:

  • integracja rodziny,
  • docenienie wartości poszczególnych członków rodziny i całej rodziny jako całości,
  • twórcze pomysły,
  • rozwój zainteresowań całej rodziny,
  • akceptacja rodziny,
  • optymistyczne nastrajanie,
  • wspieranie w rodzinie,
  • mądra pomoc.

 

Na zakończenie spotkania Zofia Zaorska przedstawiła propozycje literatury do wykorzystania w kontaktach z wnukami.

 

  1. Ewa Małgorzata Skorek, „ Rysowane wierszyki”, Wyd. „Impuls”
  2. „Śpiewająca lipka, baśnie Słowian Zachodnich” książka audio CD, czyta Jerzy Stuhr
  3. Robert Fisher, „ Lepszy start”.

                                 

                                                                Notatkę sporządziła babcia Teresa Godula

 

 

Udział w zajęciach mających miejsce w Szkole Superbabci i Superdziadka pokazały mi, że nie tylko wiedza techniczna w pędzącym wokół mnie świecie, ale też wiedza pedagogiczna zmieniają się, a niektóre moje przekonania, czy metody wychowawcze stosowane wobec moich dzieci należy zweryfikować. Spotkania warsztatowe przypomniały mi jeszcze raz, że uczyć się trzeba całe życie. Chciałabym się podzielić tym, co zyskałam na kolejnych zajęciach w Szkole Superbabci i Superdziadka:

 

 

1. W czasie warsztatów na temat rozwiązywania trudnych sytuacji zrozumiałam, że w sytuacji gdy dziecko opowiada nam o jakimś problemie, należy mu pokazać, że się je akceptuje i szanuje jego uczucia. Można mu pomóc nazwać to, co czuje, ale nie należy decydować za niego. Czasami ważniejsze wydaje nam się, jak dziecko się zachowuje, niż jak się czuje. Oceniamy jego zachowanie, nie wnikając w uczucia. Gdy skupiamy się tylko próbie rozwiązania problemu poprzez dawanie rad, uniemożliwiamy usamodzielnienie się dziecka.

Zapamiętaj – Tylko nam się wydaje, że wiemy, co dana osoba czuje w danym momencie. Nie powinno się mówić: „Wiem, co czujesz...”, lecz: „Wygląda na to, że…”, „Mam wrażenie…”, „Wydaje mi się…”. Nie należy pytać, dlaczego zarówno dziecko, jak i każda inna osoba czuje to, co czuje. Nie ma uczuć dobrych i złych. Można podać różne warianty rozwiązania problemu, ale nie decydujmy za kogoś.

 

Ponieważ moja wnusia jest jeszcze maleńka, staram się zmieniać sposób komunikowania się z dorosłymi najbliższymi. Szczególnie dotyczy to pokusy dawania rad dobrych na wszystko. Staram się trzymać język za zębami i bardziej doceniać inwencję moich dzieci. Skutki są! Widzę, że chętniej mówią mi o swoich planach, bo mniej obawiają się, że znowu będę wiedziała lepiej.

 

2. Podczas zajęć na temat komunikacji z dzieckiem poznałam wartość oceny opisowej. Siłę wewnętrzną może dać dziecku dobre mówienie o nim. Nie powinno się powtarzać ogólników: „ Jesteś taka mądra”, ale należy stosować język opisowy. Trzeba mówić szczegółowo o tym, co dziecko zrobiło i co się wtedy czuło, np.: „Jestem zadowolona...”, „Przyjemnie mi było…”, „Podziwiam cię…”, „Moje uznanie...”, „Bardzo mi się podobało...”, „Jestem pod wrażeniem...”, „Dziękuję ci...”, „Uwielbiam jak…” W analizowaniu, co dziecko źle zrobiło, można przegapić to, co zrobiło dobrze. Gdy coś nie wychodzi – uświadomić sobie, jaki się zrobiło błąd. W relacji z bliskimi, chwalić tylko co dobre, resztę przemilczać. Każdego należy oceniać osobno. Nie porównywać.

Zapamiętaj– to jak mówimy do dziecka, ma wpływ na jego poczucie wartości.

Należy unikać sądów oceniających dziecko.

 

Przejęta tym, czego dowiedziałam się na warsztatach powiedziałam sobie: „Mea culpa”i zaczęłam się reformować. W tym, co robią bliscy, staram się widzieć tylko to, co dobre, a resztę pokrywa „zasłona milczenia”. Okazało się, że to działa. Szczególnie mocno odczułam to w moje relacji z synową. Nasze rozmowy stały się o wiele cieplejsze.

                                                                                       Notatki sporządziła – babcia Basia.

 

________________________________________________________________________________________

SPIS TREŚCI

[str.1]   8 Listopada2010 - Zabawy logopedyczne i inne.

[str.2]   20 wrzesień 2010 - Spotkanie Szkoły Superbabci i Superdziadka

[str.3]   Opowieść babci Gosi.


Copyright © 2010 Szkoła Superbabci

Do góry