BAJKOTERAPIA

Od dawna wiadomo, że słowo pisane (opowiadanie, bajka, powieść) może pomagać. To, że literatura pełni rolę pocieszycielki udowodniła już Szeherezada swoimi opowieściami snutymi przez 1000 i jedną noc.

W XXI wieku z pomocą dzieciom przyszła bajko -terapia – jako metoda psychoterapeutyczna mająca za zadanie wzmocnić i wzbogacić słuchacza, aby pokonał swoje lęki i trudności.

Cechą bajek terapeutycznych jest to, że nie pouczają , a podpowiadają, nie ganią za złe emocje, ale pozwalają je przeżyć, jednocześnie ucząc jak sobie z nimi radzić w sposób prosty i przystępny.

                           RODZJE BAJEK TERAPEUTYCZNYCH

BAJKA RELAKSACYJNA: głównym jej celem jest relaks i uspokojenie dziecka.

Posługuje się wizualizacją w celu wywołania odprężenia i uspokojenia. Akcja takiej bajki toczy się w miejscu dobrze dziecku znanym, opisanym jako spokojne, przyjazne i bezpieczne.

Bajka taka ma wyraźny schemat: bohater opowiadania obserwuje i doświadcza wszystkimi zmysłami miejsca, gdzie odpoczywa.

Tak więc sugestie osoby opowiadającej powinny zawierać trzy struktury:

Słuchową: słyszysz szum drzew, morza, itp.

Wzrokową : widzisz jak kołyszą się drzewa, fale przybijają do brzegu, itp.

Czuciową: dotykasz piasku, czujesz krople deszczu, itp.

BAJKA PSYCHOEDUKACYJNA: celem jej jest zmiana w zachowaniu dziecka, czyli rozszerzenie możliwego repertuaru zachowań. Bohater bajki ma podobny problem jak dziecko i  pokazuje wzory zachowania w sytuacji trudnej. Dziecko zdobywa doświadczenia poprzez świat bajkowy. (radzenie sobie z agresją, lękiem).

BAJKA PSYCHOTERAPEUTYCZNA:  jest dłuższa, z rozbudowaną fabułą , zawiera niektóre elementy baśni (kompensacja potrzeb) i bajki psychoedukacyjnej (wzory), uzupełnione o dawanie wsparcia. Jej celem jest kompensacja niezaspokojonych potrzeb dziecka (rozwód rodziców, alkoholizm w rodzinie).

                             CECHY  BAJEK  TERAPEUTYCZNYCH

Nie mają morału, nie pouczają , proponują.

Mają EKSPERTA, kogoś , kto znajdzie rozwiązanie na problem, podpowie jak to zrobić.

Ekspert pomaga słuchaczowi dostępnymi środkami, nie magią.

Bohater w bajce jest podobnym wieku i sytuacji jak dziecko. (ma podobny problem)

Miejsce w bajce jest dobrze znane dziecku: przedszkole, szkoła, podwórko, itp.

Bajki dają prawo dziecku do odczuwania emocji, mówią dużo o emocjach i nazywają je. Każdy ma prawo się bać, złościć, itp.

Na podstawie książki Marii Molickiej „ Bajkoterapia” , Media Rodzina

 

                                             Bajka relaksacyjna

Autor: Maria Molicka

Słonko cały dzień świeciło, aż w końcu poczuło się bardzo zmęczone. Jego promienie stawały się coraz słabsze, coraz chłodniejsze słabiej ogrzewały ziemię.  Zobaczyło w oddali małą górkę. Postanowiło schować się za nią i odpocząć. Wolno popłynęło po niebie w jej kierunku.  Gdy znalazło się za szczytem pagórka, poczuło się jeszcze bardziej zmęczone. Słonko ogarnęła senność. Obok przepływały małe obłoczki, jeden, drugi, trzeci....

Niewiele myśląc wskoczyło w sam środek puszystej, błękitnej chmurki. Wtuliło się  w mięciutki obłoczek i poczuło przyjemne ciepło. Chmurka jak pierzynka otuliła je ze wszystkich stron. Było wygodnie, przyjemnie, bezpiecznie. Obłoczek unosił słonko i delikatnie kołysał. Z daleka dochodził delikatny śpiew ptaków, który jak kołysanka tulił do snu.

Słonko rozłożyło się wygodnie, odpoczywało. Oddychało równo, miarowo, spokojnie. Czuło się coraz bardziej senne i senne. Zamknęło oczy i popłynęło leżąc na obłoczku.. Płynęło i płynęło leżąc bezwładnie. Promienie całym ciężarem spoczęły na obłoczku.

Obok płynęły chmurki jedna, druga, trzecia, nie spiesząc się, powoli. Słonko  oddychało równo, miarowo, spokojnie. Powyżej był błękit, spod którego wyglądały migocące  gwiazdki i śpiący księżyc zwinięty, jak rogalik. Poniżej znajdowały się pagórki  porośnięte zielenią, a w dolinie leniwie płynęła rzeka.

Słonko zamknęło oczy i odpoczywało. Całe zmęczenie trudami dnia z wolna  uwalniało się i spływało na chmurkę. Słonko stawało się coraz lżejsze i lżejsze, wymywało z siebie całe zmęczenie. A obłoczek robił się coraz cięższy i cięższy,  coraz ciemniejszy i coraz większy. Aż stał się dużą chmurą, z której spadł deszcz.

Krople, jak wielkie sople, spadały na ziemię: kap, kap, kap... Chmura pozbyła się niechcianego  ciężaru i z powrotem stała się obłoczkiem.

Nie wiadomo skąd nagle pojawił się delikatny wiaterek. Podmuchał na chmurki, które zaczęły szybciej płynąć po niebie. I jeszcze szybciej i szybciej. Ze słonka  ściągnął obłoczek jak pierzynkę. Wówczas słońce otworzyło oczy, ziewnęło, przeciągnęło się i wolno podniosło się z mięciutkiego obłoczka. Orzeźwiający wiaterek wiał coraz mocniej i mocniej. Zewsząd dochodził coraz głośniejszy śpiew  ptaków.

Słonko ciekawie wyjrzało zza chmurki i zobaczyło, jak drzewa, krzewy wyciągają swe liście do nieba czekając na ciepłe promienie. Wiatr dmuchał na chmurki jak na dmuchawce, z coraz większą siłą, aż rozpierzchły się po całym niebie. Słonko  poczuło się lekkie i rześkie.

Otrzepało z siebie resztki snu i pełne nowych sił zeskoczyło z obłoczka, który  czym prędzej popędził za innymi. Zajaśniało pełnią blasku i znowu skierowało promienie na ziemię, obdarzając drzewa, kwiaty i krzewy swym ciepłem. Wokół zapanowała radość.

 

                               ZYGZUŚ

    Był ciepły, niedzielny ranek, Olek z rodzicami wybrał się do lasu na rodzinny piknik. Jechali wąską, leśną ścieżką wsłuchując się w odgłosy lasu. Olek lubił te wyprawy, ponieważ interesował się przyrodą i lubił ją fotografować. Na jego regale stało wiele nagród za konkursy fotograficzne.Miał też bogaty album z własnoręcznie zrobionymi zdjęciami. Fotografował prawie wszystko co można podglądać w przyrodzie.

     Prawiewszystko, bo nigdy nie odważył się zrobić zdjęcia naszym rodzimym gadom: zaskrońcom i żmijom. Bał się ich panicznie, sam nie wiedział dlaczego.

Nie mówił o tym nikomu, bo co powiedzieliby koledzy i nauczyciele, gdyby wyszło na jaw, że on – najlepszy przyrodnik w klasie boi się węży.

W rozmowach o swoich fotografiach unikał tematu o tych zwierzętach, a w lesie trzymał się z daleka od miejsc gdzie mógłby spotkać te okropnie „syczące istoty”. Nigdy więc nie zapuszczał się z tatą – grzybiarzem w leśną gęstwinę.

       Tak było i teraz rodzice rozłożyli koce na słonecznej polance i poszli szukać poziomek, a chłopiec zrobiwszy kilka zdjęć ptakom i kwiatom usiadł na leżaku i wystawił twarz do słońca.

Było cicho i przyjemnie, las szumiał tak pięknie, gdzieś wysoko usłyszał pukanie dzięcioła, zrobiło się leniwie i sennie .........

         Nagle Olek usłyszał za sobą szelest, popatrzył w tamtą stronę i przy obiektywie leżącego aparatu zobaczył małe długie zwierzątko. W promieniach słońca wyglądało jak tęcza w zygzaki. Zwinnie wiło się wokół aparatu.

Olek zamarł z przerażenia, gdy nagle zwierzątko odezwało się do niego:

 - Cześć, jestem Zygzuś – zasyczało, ale jakoś tak przyjemnie. Przepraszam, nie chciałem cię przestraszyć. Boisz się mnie?

  - Trochę.......... szepnął chłopiec przyglądając się ciekawie Zygzusiowi.

Musiał przyznać, że zwierzątko nie budziło odrazy ani strachu. Było przecież takie małe i miłe.

 - Jednak się boisz – powiedział smutno wężyk. Jestem taki mały i nieszkodliwy, a ludzie często gonią mnie z kijami po lesie. Ja nie atakuję człowieka, jestem przecież u siebie. To ludzie wchodzą do mojego domu w trawie, nie zważając na to, że mogą nas nadepnąć.

 - Ale ty tak syczysz i.... możesz ugryźć... – odważył się odpowiedzieć Olek.

 -  A ty nie krzyczysz, gdy się boisz? Ja sykiem daję znak, że tu jestem i,

 że.... się boję...- powiedział Zygzuś i skulił się w trawie.

 - To ty też się boisz – stwierdził z ulgą chłopiec.

 - Tak, boję się ludzi. Ale ciebie jakoś nie... nie wyglądasz na kogoś, kto biega po lesie z kijem .......

 - Ja fotografuję przyrodę i lubię zwierzęta.

 - Fotografujesz ! To zrób mi zdjęcie.

 - Tobie? Nie znam się na ...na wężach. Nie wiem jak podpisać takie zdjęcie. – powiedział nieco ośmielony chłopiec.

 - Napisz proszę, że nie jestem groźny dla ludzi. Czasami boję się bardziej niż oni, bo jestem malutki i wtedy uciekam.................

     Olek nie dosłyszał co dalej mówił Zygzuś. Zobaczył tatę z aparatem w ręce, który coś do niego mówił:

 - ...... i wtedy zrobiłem to zdjęcie. Ale okaz, będziesz miał piękną fotkę do swojej kolekcji. – skończył tata podając aparat synowi.

Olek spojrzał na zdjęcie w aparacie, z którego zerkał na niego Zygzuś.

 - Tato, gdzie zrobiłeś to zdjęcie? - zapytał zdziwiony.

 -  Tam w zagajniku, musiałem uważać, żeby go nie spłoszyć, zaskrońce boją się ludzi.

 - Jednak to prawda – pomyślał chłopiec, węże też się boją. Tato, opowiedz mi o wężach? – poprosił.

       Powrotna droga do domu była wesoła. Tata opowiadał mu o mieszkańcach lasu, tych nielubianych przez ludzi. 

 - A wszystko bierze się z naszej niewiedzy, że zaskroniec jest niejadowity, a żmija tylko wtedy może się bronić, gdy na nią nadepniemy. – kończył swoją opowieść tata.

      W domu obejrzeli razem książkę o zwierzętach, gdzie oprócz pięknych kolorowych zdjęć „kolegów Zygzusia” Olek mógł się dowiedzieć o zwyczajach tych „syczących istot” i o ich znaczeniu dla przyrody.

  - Tata i Zygzuś mieli rację – pomyślał Olek zasypiając – niewiele wiedziałem o wężach.

                                                                Halina Kubarska - Klimek

 

 

                                     

 

                             Praca domowa ucznia klas I - III

 

Samodzielna nauka dziecka w domu zwana popularnie odrabianiem lekcji jest niezwykle ważnym ogniwem w procesie nauczania i wychowania: jest to dalszy ciąg nauki szkolnej przygotowujący dziecko do samokształcenia.


           W kl. I-III praca domowa ma charakter utrwalający wiadomości i umiejętności nabyte w szkole. Jest to ważne ogniwo w procesie nauczania i wychowania, gdyż samodzielna praca ucznia przygotowuje go do samokształcenia. Dziecko nie ma nawyku uczenia się samodzielnie ani w szkole, ani tym bardziej w domu. Należy więc go stopniowo przygotowywać do tego rodzaju pracy. W szkole czynią to nauczyciele, w domu zaś rodzice.

W jaki sposób rodzice mogą wspomagać szkołę w realizacji jej zamierzeń?

           W klasach początkowych do domu nie zadaje się wiele. Najczęściej są to prace pisemne związane z utrwalaniem poznanych liter i ćwiczenia w czytaniu głośnym. Dziecko ma systematycznie wdrażać się do obowiązków szkolnych tj. dyscypliny szkolnej, do wielu innych wymagań stawianych przez szkołę jak też podporządkować się zespołowi rówieśników w dobrym słowa tego znaczeniu. Jednym z ważnych obowiązków dziecka jest zapamiętywanie poleceń nauczyciela. Zdarza się uczniowi zapomnieć, co w tym wieku nie jest niczym strasznym. Natomiast ważna jest tu reakcja dorosłych. Nie wolno bagatelizować nieobowiązkowości, ponieważ prowadzić to będzie do coraz częstszego zaniedbywania swoich obowiązków. Ze strony rodziców ważny jest tu umiar, opanowanie i wyrozumiałość oraz przede wszystkim rozmowa z dzieckiem dotycząca jego problemów. Do należytego wypełniania obowiązków należy przyuczać dziecko od najmłodszych lat. Zadaniem rodziców jest przyzwyczajanie do samodzielnej pracy w określonym czasie, czyli przyzwyczajanie do dobrej organizacji pracy. Do wykonywania zadania wg zasady wszystko po kolei, od początku do końca.

Dziecko w tym wieku potrzebuje zabawy, ale między zabawą, nauką i spełnianiem innych obowiązków powinna być zachowana odpowiednia proporcja czasu. Rodzice powinni zachęcać dziecko, przejawiać zainteresowanie jego postępami w nauce, dyskretnie naprowadzać na rozwiązanie danego zadania czy problemu, pobudzać dziecko do działania, do własnej inwencji.
Rodzice, którzy rozumnie kochają swoje dzieci, będą je przyzwyczajać do samodzielności.

Co powinni wiedzieć rodzice?

l. Na pewno powinni znać podstawy programowe klasy. Z reguły zapoznają z nimi we wrześniu nauczyciele i wychowawcy na pierwszym zebraniu z rodzicami.
 

2. Rodzice powinni zdawać sobie sprawę z tego, że dziecko spełnia ważny obowiązek społeczny – wykonuje trudną i odpowiedzialną pracę, której dorośli nie mogą lekceważyć. Stąd tak ważne są rozmowy z dzieckiem, które rozwijają i pogłębiają jego zainteresowania. Nauczyciele muszą uzmysławiać rodzicom, ważność rozmów, zwłaszcza przy oglądaniu audycji telewizyjnych czy przy wykonywaniu codziennych zajęć. Dziecko nie może być pozostawione samemu sobie. Zainteresowania rozwijamy także poprzez czytelnictwo, gdzie dodatkowo kształci się czytanie ze zrozumieniem. Wspólna dyskusja nad przeczytanym tekstem rozwija umiejętność poprawnego mówienia.
 

3.Rozwijaniu samodzielności dziecka sprzyja wyposażenie go w przybory dobrej jakości oraz słowniczki ortograficzne, encyklopedie itp.
 

4. Stworzenie odpowiednich warunków pracy, a więc stałego miejsca do odrabiania lekcji, ustalenie określonych godzin pracy w domu sprzyja przyzwyczajaniu dziecka do zorganizowanego trybu życia. Rodzice powinni przejawiać zainteresowanie nauką i jednocześnie muszą sobie zdać sprawę z tego, że każde dziecko uczy się według swoich możliwości. Rodziców nie może cechować nadgorliwość przejawiająca się odrabianiem lekcji za dzieci, dyktowaniem gotowych rozwiązań, pytanie kolegów, co było zadane. Jak zatem kształtować samodzielność? Samodzielności powinni uczyć rodzice już od najmłodszych lat życia poprzez przyzwyczajanie dzieci do wykonywania drobnych czynności jak: ubieranie się, sprzątanie po sobie zabawek, wykonywanie drobnych obowiązków domowych. Im wcześniej przyzwyczaimy dziecko w domu, tym szybciej i lepiej poradzi sobie w szkole.

Rola rodziców w kształtowaniu samodzielności dzieci

Rodzice powinni:
1. Nauczyć dziecko obowiązkowości (przynoszenia przyborów w dobrym stanie, umożliwiającym pracę, wykonywania poleceń nauczyciela).
2. Uczenia zapamiętywania zadanych poleceń.
3. Przejawiania zainteresowania nauką poprzez rozmowę dotyczącą tematu lekcji. Ma to również ogromne znaczenie wychowawcze.
4. Nie wtrącać się do odrabiania lekcji, ale przypilnować jej dokończenia, naprowadzać na rozwiązywanie problemów, co zmusza do samodzielnego myślenia.
5. Udzielać pochwał za dobrze wykonaną pracę.
6. Utrwalać umiejętność zdobytych wiadomości w praktyce (pisanie życzeń, listu, robienie zakupów, rozliczanie się z pieniędzy).
7. Utrwalać wiadomości poprzez zabawę, gdzie występuje przypominanie i zapamiętywanie.
8. Uczyć rozumienia treści.
Dziecko musi w domu mieć poczucie bezpieczeństwa, bliskich kontaktów z rodzicami i rodzeństwem. Niekiedy nadmierna troskliwość rodziców prowadzi do opieszałości i niechęci dziecka do nauki. Naturalną potrzebą każdego dziecka jest aktywna działalność. Wyręczanie, rozpieszczanie przez rodziców nie daje możności zaspokajania tej potrzeby.

Jak pomagać dziecku w odrabianiu pracy domowej?

          Wykonywanie prac domowych wymaga od uczniów samodzielności, doświadczony nauczyciel bez większego trudu rozpozna prace niesamodzielne. Prace domowe odrabiane przez rodziców lub rodzeństwo, łatwo zidentyfikować po stylu, doborze wyrazów, układzie treści, metodzie rozwiązania itp.
Wyręczanie dzieci podczas odrabiania prac domowych przynosi zgubne skutki, bowiem dziecko uczy się nieuczciwości, często domagając się od nauczyciela nagrody w postaci wysokiej oceny za pracę wykonaną przez innych. Niekiedy wyrazem troski rodzicielskiej o sukces szkolny dziecka jest wyręczanie go w wykonaniu zadań. Rodzice są świadomi nieuczciwości takiego postępowania, które pozwala dziecku zbierać laury za prace wykonane cudzymi rękami i przyzwyczaja je do unikania większego wysiłku.
Zdecydowana większość uczniów wie, że prace należy wykonywać samodzielnie i konsekwentnie stosuje tę zasadę w praktyce. Tylko bowiem własny wysiłek intelektualny dziecka w procesie kształcenia może owocować trwałością wiedzy, jej operatywnością, umiejętnością rozwiązywania problemów oraz pokonywania trudności w różnych sytuacjach życiowych.
Pomoc rodziców (lub starszego rodzeństwa) sprowadza się do:
§  Wyjaśnienia tego, czego dziecko nie rozumie;

§     Podpowiadania co należy zrobić;

§  Zalecania dodatkowych ćwiczeń ułatwiających wykonanie zadania;
§   Odpytywania dziecka.
Czasami dziecku wystarczy obecność kogoś bliskiego podczas odrabiania lekcji. Wówczas czuje się ono pewniej i bezpieczniej, pracuje szybciej i staranniej.
Bardzo często przyczyną niestarannego odrobienia zadania domowego, jest nieumiejętność przeprowadzenia przez dziecko samodzielnej kontroli wyników uczenia się.
Dzieci często tłumaczą nauczycielowi, że przecież uczyły się, powtarzały zadany materiał. Bez kontroli ze strony rodziców, czy też starszego rodzeństwa, nie mają one jednak pewności, że materiał został należycie przyswojony i zapamiętany.
Dość często popełnianym przez rodziców błędem jest zbyt szybkie objaśnianie dziecku zadania, zanim ono samo podejmie próbę zastanowienia się nad problemem, już uzyskuje pomoc. Taki nadmiar troski hamuje rozwój samodzielności.

Anna Wetoszka

Lublin, marzec 2015 r.
 

LITERATURA:
Zborowski Jan, Praca domowa ucznia szkoły podstawowej, Warszawa 1955.
Zborowski Jan, Proces nauki domowej ucznia, Warszawa, 1961.
Polak Wojciech, Organizacja pracy domowej, Warszawa1965.
Zdzisława Zacłona „Praca domowa uczniów klas I – III”, Życie Szkoły, 1/1990r.
Krzysztof Kruszko, Samodzielność uczniów klas początkowych w nauce domowej, Życie Szkoły,1/1996r.

 

 

        Praca domowa ucznia jest ważnym sposobem utrwalania i pogłębiania wiedzy ucznia.

                                      Dlatego tak ważnajest właściwa jej organizacja.


        Praca domowa to tradycyjny składnik systemu szkolnego. Jest ona uzupełnieniem i dalszym ciągiem pracy lekcyjnej, umożliwia pogłębienie i utrwalenie wiedzy ucznia. Ponadto wdraża dzieci do samodzielności w myśleniu i posługiwaniu się wiedzą oraz zmusza ich do samodzielnego podejmowania codziennych obowiązków, kształtując ich wolę i charakter, rozwija dokładność, systematyczność, inicjatywę, pomysłowość, wzmacnia wiarę we własne siły, kształtuje pozytywny stosunek do pracy.

Ma więc ona olbrzymie walory dydaktyczne i wychowawcze.
     Zadawanie pracy domowej nie zapewnia jeszcze jej pełnej wartości. Aby to osiągnąć, stworzyć należy odpowiednie warunki do jej wykonania.

1.    Uczeń powinien w miarę możliwości mieć własne biurko, przy którym znajdować się powinna półka na książki i przybory szkolne.

2.    Miejsce pracy wymaga dobrego oświetlenia, ze światłem padającym z lewej strony, jak też stałego dopływu świeżego powietrza.

3.    Ważne jest, aby uczeń pracował stale na tym samym miejscu, aby książki czy też przybory kładł tam, gdzie stale się znajdują, by miał pod ręką wszystko, co mu będzie potrzebne do pracy.

4.    Pożądane jest, aby uczeń odrabiał zadania domowe o stałej porze dnia, gdyż to ułatwia mu adaptację do pracy i zapobiega szkodliwemu pośpiechowi.
     Przy charakteryzowaniu sytuacji związanej z domową nauką ucznia należy zwrócić uwagę na dwa rodzaje czynników: wymagania szkoły i możliwości ucznia. Nie zawsze efektem siedzenia nad książkami jest opanowanie materiału. Często uczeń przystępując do wykonania zadanych przez nauczyciela prac domowych zabiera się do nauki impulsywnie, bez zaplanowania jej przebiegu kolejności, bądź czasu trwania- w rezultacie jego praca jest mało wydajna, nieekonomiczna. Duży wpływ na wyniki nauki domowej wywiera dzienny rozkład zajęć domowych dziecka, który powinien uwzględnić rodzaj i czas wykonywanych czynności przy uwzględnieniu indywidualnych cech ucznia, jego uzdolnień, zainteresowań, stanu zdrowia, warunków materialnych mieszkaniowych oraz liczebności rodziny.


     Aby praca domowa naszego dziecka była efektywna warto, przypomnieć sobie kilka zasad:

Przyjemność na początek- nie zaczynaj odrabiać lekcji od przedmiotów najtrudniejszych. Na początek wybierz te, które lubisz najbardziej. Potem te, które nie są już tak przyjemne. Na koniec pozostaw rzeczy rutynowe tj. powtarzanie materiału, ćwiczenia praktyczne.

Skojarzenia-najtrudniejszy materiał możesz najłatwiej przyswoić dzięki treningowi pamięci. Polega on na kojarzeniu najbardziej skomplikowanych wiadomości z najprostszymi obrazami np. zapamiętanie warstw runa leśnego: runo, podszyt, drzewa, dzięki skrótowi z pierwszych liter- RPD.

Właściwa pora   Między godziną 13 - 15 gwałtownie spada koncentracja i zdolność przyswajania wiedzy. Dlatego nie odrabiaj lekcji zaraz po powrocie ze szkoły. Zalecaną porą, odpowiednią dla pracy umysłowej jest praca między godziną 16 - 19, wówczas to praca umysłowa jest najefektywniejsza. Co 30 - 45 min rób przerwy- pozmywaj naczynia, wyprowadź psa, posłuchaj muzyki.

Urozmaicenie- nie należy zbyt długo koncentrować się na jednym temacie, bo w pewnym momencie niczego nie będziesz w stanie zrozumieć ani zapamiętać. W toku pracy odrabiaj na przemian zadania pisemne z ustnymi.

Porządek– w bałaganie zbyt wiele czasu traci się na szukanie potrzebnych rzeczy. Biurko powinno być miejscem odrabiania lekcji. Nie ma prawa na nim stać magnetofon lub inny przedmiot medialny, czy też leżeć sterta komiksów. To uniemożliwia koncentrację, podobnie jak słuchanie muzyki podczas nauki. Wysokość biurka jak i krzesło muszą być dopasowane do wymiarów ciała dziecka.

Ważnym problemem dotyczącym organizacji pracy domowej jest stosunek do niej środowiska. Nauczyciel nie zawsze ma możliwość systematycznego wglądu ani w czas, ani w warunki tej pracy, toteż zapewnia sobie i zachęca do współpracy rodziców. Rola rodziców, bądź opiekunów sprowadza się przede wszystkim do stworzenia dzieciom miejsca pracy, a następnie zapewnienia spokoju w czasie jej wykonania. Ponadto rodzice winni dopilnować, aby dzieci we właściwym czasie przystępowały do pracy, aby systematycznie wykonywały i kontrolowały swe zadania. Nie jest natomiast wskazane, stałe pomaganie uczniom w samym wykonywaniu zadań, gdyż w ten sposób praca domowa nigdy nie rozwinie ich samodzielności.
 

Anna Wetoszka
Lublin, marzec 2015r.

 

 

Jak odciągnąć dzieci od komputera?

 

Przede wszystkim jak najpóźniej przyciągnąć do komputera uwagę dziecka!

 

Pierwsze symptomy uzależnienia od Internetu

Rodzice nie muszą wznosić alarmu za każdym razem, gdy ich dziecko chce zalogować się w sieci. Powinni jednak być czujni i zastanowić się nad tym, czy ich dziecko jest uzależnione od Internetu i komputera, jeśli zauważyli, że:

·        przestaje poświęcać czas swoim dotychczasowym zainteresowaniom na rzecz spędzania czasu przed ekranem monitora,

·        nieustannie myśli o rzeczach, które wydarzyły bądź mają szansę wydarzyć się w sieci,

·        ma problemy z koncentracją, jest ciągle zmęczone,

·        robi się niespokojne i nad wyraz radosne, kiedy zbliża się czas wyznaczony na kontakt z komputerem,

·        zaniedbuje obowiązki domowe oraz szkolne, a po otrzymaniu reprymendy od rodzica, zamiast zmienić postawę – buntuje się,

·        nie tylko relaksuje się przed komputerem, ale może się wyciszyć, opanować emocje i rozładować stres,

·        nie może się skupić podczas odrabiania prac domowych,

·        przebywając przed komputerem traci poczucie czasu,

·        stwierdza, że ma więcej przyjaciół w Internecie niż w świecie realnym,

·        wpada w szał, kiedy rodzic wcześniej niż zwykle każe mu natychmiast zakończyć korzystanie z komputera.

Przyczyny uzależnienia od sieci

Głównymi przyczynami prowadzącymi do uzależnienia dziecka od cyberprzestrzeni są niektóre fobie społeczne (wszyscy już mają, a ja nie, będę się różnił, co ja powiem kolegom…, które  w połączeniu z zaniżoną samooceną hamują rozwój umiejętności komunikacyjnych. Prowadzi to do:

·        wystąpienia zaburzeń relacji międzyludzkich;

·        odseparowania się dziecka od życia społecznego;

·        dziecko początkowo w sieci znajduje schronienie;

·        stara się doprowadzić do zaspokojenia potrzeb, których nie potrafi zaspokoić w świecie rzeczywistym.

Skutki internetowego uzależnienia

Uzależnienie dziecka od Internetu niesie za sobą bardzo poważne konsekwencje, zarówno psychologiczne, społeczne, jak i fizyczne. Najczęściej można zauważyć, że:

·        dziecko upraszcza wszelkie potrzeby,

·        zanika u dziecka większość bodźców motywacyjnych,

·        dziecku zaciera się cykl dobowy,

·        więzi emocjonalne dziecka z najbliższymi ulegają osłabieniu,

·        dziecko zaczyna mieć problemy ze wzrokiem i kręgosłupem.

Jak zapobiegać uzależnieniu?

1.    Rodzice powinni dziecku służyć przykładem i sami skrócić czas spędzany w Internecie.

2.    Powinni wciągać dziecko w regularne rozmowy poświęcone tematyce sieci.

3.    Dziecko musi mieć przeświadczenie, że z Internetu należy korzystać tylko i włącznie, gdy zaistnieje taka konieczność.

4.    Ponadto rodzice zawsze powinni być opanowani. Uwidocznienie wzburzenia emocjonalnego może negatywnie wpłynąć na relacje z dzieckiem.

5.    Warto zainteresować dziecko bezpiecznymi a nieznanymi mu dotychczas czynnościami. Takie postępowanie sprawi, że rodzic będzie sprawował kontrolę nad dzieckiem, a tym samym nad czasem, który spędza ono w sieci.

6.    Nie należy traktować komputera jako zła samego w sobie.

7.    Nie traktować komputera jako zabawki wygodnej dla rodziców (posiedzi sobie dziecko przy komputerze, a ja mogę zająć się młodszym dzieckiem…).

8.    Wprowadzić jasne zasady korzystania z komputera przez dorosłych i dzieci. Konsekwentnie tych zasad przestrzegać.

9.    Wprowadzić blokady czasowe i dostępność do odpowiednich stron.

10.  Uświadamiać dziecku, że komputer kradnie czas i naszą młodość. Uniemożliwia doświadczanie prawdziwego świata.

11.  Składać dziecku propozycje będące konkurencją dla świata wirtualnego (wirtualny nie oferuje przyjaciół i prawdziwej przyjaźni, nie daje bliskości z drugim człowiekiem, nie pozwala na bezpośrednie relacje, rozmowy, na ujawnianie emocji, okazywanie czułości i wrażliwości, niczego od dziecka nie wymaga, nie nakazuje – jest więc postrzegany jako coś dobrego, lepszego od rodziców, bo Ci wymagają, oceniają, stawiają warunki i granice, a komputer tego nie robi).

12.  Propozycje te, to m.in. rozwijanie zainteresowań, wspólne, rodzinne zajęcia dające wiele radości, a realizowane bez komputera – gry, zabawy, rozmowy, wspólnie obejrzany film… .

13.  Zaspokajać potrzeby emocjonalne własnego dziecka, np. zapraszanie kolegów do domu, ale nie na gry komputerowe.

14.  Wprowadzić zasady konsultowania z rodzicami zakupu prezentów dla dzieci (odchodzić od kupowania tego, co dzieci zamówią, przywrócić znaczenie słowu prezent).

Jak pokonać uzależnienie od Internetu?

Jeśli podejrzewamy, że dziecku zagraża uzależnienie od Internetu, udajemy się z nim, jak najszybciej na konsultację do specjalisty od „siecioholizmu” – w poradniach.Podczas wizyty dowiemy się, w jakim stadium uzależnienia jest dziecko oraz jaki zastosować rodzaj terapii.

Pomocna terapia

Dziecko podczas terapii uczy się nawiązywać relację z innymi ludźmi i funkcjonować w świecie rzeczywistym.Stałe wykluczenie Internetu z życia dziecka nie jest celem terapii. Ma ona przyczynić się do rozsądnego korzystania dziecka z dobrodziejstw, jakie oferuje sieć. Poddanie dziecka terapii jest niezbędne, jeśli chcemy, by odzyskało dawny rytm życia. Niestety terapia jest procesem długotrwałym. Zadowalające efekty są widoczne dopiero po kilku, a czasem nawet po kilkunastu tygodniach.

                    

W oparciu o materiały poradni i własne doświadczenia  opracowała -  Anna Wetoszka

Marzec 2015

 

Gimnastyka PILATES na zajęciach w Janowie Lubelskim.

Szkoła Superbabć z Lublina na wyjeździe w Janowie Lubelskim.

W Janowskim środowisku instruktorów i uczestników zajęć turystyki aktywnej a także rekreacji i sportu nieraz wspomina się aktywne kobiety ze Stowarzyszenia Kobiet Powiatu Janowskiego oraz ze Szkoły Superbabć z Lublina. Wspomina się zwłaszcza ambitną grupę Szkoły Superbabć z Lublina, która pod opieką Pani Iwony - Instruktora  Nordic Walking kilka lat temu w śnieżnej zadymce maszerowała z kijkami nad Zalew Janowski.

Dlatego nie byłem zaskoczony, gdy we wrześniu 2013 r. otrzymałem propozycję poprowadzenia zajęć zapoznawczych gimnastyki PILATES  z połączoną grupą ze Szkoły Superbabć z Lublina i z Janowskiego Oddziału Rejonowego Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Łącznie w ramach projektu „Zadbaj o siebie póki czas” w zajęciach PILATES miało wziąć udział 40 osób.

Nadmienię, że w tym samym czasie, bo od września 2013 r. w Małej Sali Treningowej przy Sali Sportowej Publicznej Szkoły Podstawowej w Janowie Lubelskim prowadziłem takie zajęcia z grupą ze Stowarzyszenia Kobiet Powiatu Janowskiego. Dzięki uprzejmości Pani Lidii - Prezesa SKPJ również grupa Lubelsko – Janowska mogła skorzystać z Sali i co ważne – także z mat do gimnastyki i z płyt z muzyką relaksacyjną - jakie SKPJ zakupiło do realizacji swojego projektu.

Nasze zajęcia PILATES w odpowiednio dobranych, mniejszych podgrupach odbyły się w ciągu dwóch dni: 18 i 19 października 2013 r.

 

Teraz wypada wyjaśnić, na czym polega gimnastyka PILATES?

Zajęcia gimnastyczne z zakresu rekreacji ruchowej metodą PILATES skierowane są do osób chcących poprawić swoją kondycję fizyczną i równocześnie uzyskać lepsze samopoczucie. Uczestnikami mogą być osoby w różnym wieku i o różnym poziomie kondycji fizycznej – grupa 10 osób.

Systemowo ćwiczenia PILATES polegają najpierw na małej rozgrzewce a później już na spokojnych ćwiczeniach statycznych, w określonych pozycjach, z napinaniem, rozluźnianiem i rozciąganiem mięśni wszystkich partii ciała, ale ze szczególnym uwzględnieniem tzw. mięśni centrum: brzucha i grzbietu. Ważnym czynnikiem oprócz dbałości o precyzję ruchów jest dostosowanie oddechu do poszczególnych cykli każdego ćwiczenia.

Do wstępnych ćwiczeń jest  potrzebny wygodny, niekrępujący ruchów (ale i niezbyt luźny) dres lub koszulka i getry. Przydatne jest sportowe obuwie (do rozgrzewki) i skarpetki na zmianę, bowiem większość pozycji pilatesowych wykonuje się boso, co pozwala także ćwiczyć mięśnie stóp. Konieczny jest duży ręcznik do położenia na macie. Ćwiczenia rozpoczyna się minimum 1 godzinę po małym posiłku np. po przekąsce a 3 – 4 godz. po większym posiłku np. po obiedzie.

 

A co daje gimnastyka PILATES?

Na jeden, dwa treningi PILATES pójdziemy z ciekawości. Większa ilość zajęć to poważne zaangażowanie naszego czasu i środków finansowych. To także wprowadzenie autodyscypliny zdrowego stylu życia, w tym odpowiedniej diety.  Aby podjąć taką decyzję warto znać przewidywane korzyści systematycznego treningu. Przy naszej odpowiedniej wytrwałości i staranności będzie to:

1) Poprawa elastyczności ciała - w tym mięśni, ścięgien i stawów. Elastyczność stawów jest efektem ruchowej stymulacji wydzielania płynu stawowego.

2) Zwiększenie siły mięśni – w szczególności mięśni brzucha, dolnej części pleców, bioder i pośladków.

3) Rozluźnianie ramion, karku i górnej części pleców.

4) Poprawa stabilności kręgosłupa, łagodzenie jego bólów.

5) Zrównoważenie siły mięśni po obu stronach ciała.

6) Uczenie prawidłowego, pełnego oddechu.

7) Poprawa koordynacji ruchowej i równowagi.

8) Wysmuklenie sylwetki.

9) Zwiększenie świadomości ciała.

10) Relaksacja oraz dobrostan fizyczny i psychiczny. 

 

Jak przebiegały zajęcia z PILATES.

Nasze dwudniowe, ciekawe zajęcia dla 3 grup kursowych zostały przeprowadzone w oparciu o konspekt i obejmowały zapoznanie uczestników z istotą zdrowego stylu życia, omówienie zakresu przygotowania do zajęć rekreacji ruchowej, informację o przeciwwskazaniach do ćwiczeń, wstępną naukę rozgrzewki i studzenia oraz wstępną naukę kilku z 24 ćwiczeń PILATES.

Przypuszczam, że zakładane cele przypisane naszym ćwiczeniom zapoznawczym zostały osiągnięte. Przypuszczam też, że uczestnicy wynieśli z zajęć indywidualną poprawę zakresu zdolności ruchowej i dobry poziom relaksacji. Mam nadzieję, że uczestnicy nauczyli się metody rozgrzewki, przyjmowania postawy i tych kilku ćwiczeń PILATES w wersji wstępnej. Mam też nadzieję, że ci wytrwali nabyte umiejętności stosują w życiu codziennym – jako sposób na bieżące problemy ze zdolnością ruchową swojego ciała.

Swoje przypuszczenia co do rezultatów przeprowadzonych zajęć opieram na obserwacjach i rozmowach podczas wieczornego spotkania integracyjnego po zajęciach w Janowskiej Restauracji Myśliwska. Tam wszyscy moi kursanci byli w wyśmienitych nastrojach, na co wpływ miała też atmosfera lokalu, dobre jedzenie, tańce, wspomnienia, rozmowy i plany dalszych wspólnych działań.

 

Pozdrawiam!

 

Antoni Sydor

Instruktor Rekreacji Ruchowej  PILATES,

Instruktor Sportu PILATES.

 

Janów Lubelski, 04.02.2014 r.

 

Foto: Internet

Ps.

Często jeżdżę na nartach biegowych. Nie są to takie wyprawy jak kiedyś, ale małe lokalne przejażdżki rekreacyjne.  


 

Jak pomagać w lekcjach.
 

            Samodzielna nauka w domu, tak zwane odrabianie lekcji, jest niezwykle ważnym ogniwem w procesie nauki. Jest to dalszy ciąg nauki szkolnej, której dziecko doświadcza pod opieką rodziców, babci lub dziadka. Aby skutecznie pomagać dziecku w lekcjach, trzeba pamiętać, że nauka w domu ma służyć przede wszystkim:

1.Utrwalaniu i pogłębianiu wiedzy zdobytej w czasie zajęć szkolnych.

Pomagamy odpytując, poprawiając szkolne notatki (często zawierające błędnie zapisane pojęcia) tłumacząc jeszcze raz temat (warto rozrysować na kartce trudne treści w formie mapy pamięci), poszerzając zdobyte wiadomości o treści z książek popularnonaukowych, młodszym dzieciom pomagamy czytając fragmenty lektur.

2. Przygotowaniu dziecka do samokształcenia.

Pomagamy tłumacząc trudniejsze polecenia i zachęcając dziecko do pracy samodzielnej. Za każdym razem wydłużamy czas pracy dziecka, skracamy czas aktywności osób dorosłych. Polecamy książkę mówiąc: Tu znajdziesz potrzebne Ci wiadomości. Na początek ułatwiamy podając strony lub rozdziały. Z czasem dziecko samo sięgnie po encyklopedię, słownik lub inne źródło wiedzy.

3. Wdrażaniu do samodzielności w myśleniu i posługiwaniu się już zdobytą wiedzą.

Pomagamy w nakreślaniu planów pierwszych prac pisemnych (układanie zdań, pisanie spójnych wypowiedzi 3-5 zdaniowych, potem dłuższych opisów itd.) Zachęcamy do kreatywności, do wymyślania ciekawych ciągów zdarzeń, do stosowania bogatego słownictwa. Poszerzamy słownictwo dziecka na spacerach, oglądając z nim  filmy, czytają książki. Ułatwiamy dziecku edukację uświadamiając mu, że treści, które poznaje w szkole przenikają do różnych przedmiotów i raz zdobytą wiedzę mogą wielokrotnie wykorzystać.

4. Kształtowaniu woli i charakteru dziecka

Pomagamy stwarzając odpowiednie warunki nauki (biurko lub inne stałe miejsce, lampka, biblioteczka z książkami, odtwarzacz do płyt do nauki języka itp.), ucząc samokontroli wykonanej pracy, systematyczności i dokładności (stałe godziny zajęć, nie odkładanie pracy „na potem”,  trudniejsze i dłuższe treści uczyć się partiami przez kilka dni), pozwalając dziecku na inicjatywę w planowaniu odrabiania lekcji, zachęcając do wykazywania się pomysłowością, wzmacniając wiarę dziecka we własne siły, chwaląc je i nagradzając, mówiąc w chwilach trudnych „Dasz radę”, „Potrafisz”, przeganiając złe nastroje mówiąc z dzieckiem wierszyk: Gdy mi smutno lub gdy jestem zły, klasnę w dłonie raz,  dwa,  trzy.

 

 

Dyscyplina.
 

Prawa natury pokazują, że wszystko ma swoje konsekwencje. Złego zachowania nie należy tolerować (gryzienia, szczypani, bicia, kłamstw, rzucania się, wrzasków, skakania po meblach).

Cokolwiek ustala rodzice, dziadkowie respektują – jesteście w jednej „drużynie”

Pomocna jest „przerwa”

Konkretna kara za konkretny czyn, najlepiej by była to konsekwencja najbardziej zbliżona do przewinienia.

Dobre zachowanie jest nagradzane (kulki, żetony itp.)

 

Zasady „przerwy”:

Po pierwsze- ostrzeżenie.

2. Odliczanie czasu (dokładne, najlepiej by minutnik był w zasięgu wzroku)

3. Czas przerwy – minuta na każdy rok życia.

4. Gdy przerwa zostanie przez dziecko przerwana – czas od nowa

5. Dorośli nie przerywają przerwy.

6. Rozmowa po – jest integralna częścią przerwy ( czy rozumie o co chodziło, jak się czuje, skąd się wzięło złe zachowanie)

 

BICIE, KOPANIE, SZCZYPANIE

Zdecydowanie nie tolerujemy takich zachowań w żadnej formie.

Gdy takie zachowanie nastąpi – stosujemy „przerwę”, utratę przywilejów.

Wymyślamy najlepiej wspólnie z dzieckiem sposoby na rozładowanie gniewu. Sposoby…

Werbalizacja złości. Pomóż dziecku nazwać to co się w nim dzieje np.: „Złościsz się, bo zabrał twoja zabawkę, grę itp. Ale teraz twoim problemem nie jest złość tylko bicie, kopanie….”

Gdy dziecko jest bardzo obciążone stresem (duża strata emocjonalna) można np. przeznaczyć specjalna poduszkę lub worek treningowy do rozładowania złości, gniewu.

     Opracowane na podstawie:

     Deborah Carroll i Stella Reid oraz Karen Moline „Nianiu na pomoc”.  

                                                                                                       mgr Anna Wetoszka

 

HISTERIA.

Częste możliwe powody dziecięcej histerii:

Strategia radzenia sobie z histerią

Do 3 r ż. Kiedy dziecko nie opanowało jeszcze mowy, histeria może być spowodowana tym, ze dziecko czuje się niezrozumiane. Nasze „nie” będzie w tej sytuacji Malo skuteczne. Wręcz przeciwnie . Skuteczniejsze jest zastosowanie odwrócenia uwagi poprzez najbardziej odmienne zachowanie od tego, które wywołało wybuch.

Gdy dziecko zachowuje się agresywnie – stosujemy przerwę. Wysłuchujemy dziecko dopiero wtedy, gdy się uspokoi. „Mów, jestem gotowa cię wysłuchać” (bardzo dobrym jest szept ). Gdy zachowania histeryczne zdarzają się w sklepie uprzedź dziecko o możliwościach zakupowych zanim wyjdziecie z domu. Gdy zachowanie zdarza się w miejscu publicznym ( sklep, ulica, itp.) zachowujemy się tak samo.

     Opracowane na podstawie:

     Deborah Carroll i Stella Reid oraz Karen Moline „Nianiu na pomoc”.

 

Kilka zasad, które mogą pomóc by skuteczniej porozumiewać z dziećmi.

1. Bądź konsekwentny ( dzięki temu dzieci mają poczucie bezpieczeństwa).

2. Nie rzucaj słów na wiatr.

3. Rodzice są odpowiedzialni za wpojenie dziecku zasad komunikacji (dziadkowie wspomagają rodziców i „grają” w jednej drużynie )

4. Dom bezpieczny emocjonalnie – rodzice, dzieci, dziadkowie mogą szczerze rozmawiać ( o swoich lękach, zmartwieniach, bez obawy, wyśmiania).

5. Nie szufladkować dzieci, nie wpisywać je w role).

 

Praktyczne wskazówki:

1.Zejdź do poziomu dziecka ( usiądź lub kucnij)

2.Nawiąż kontakt wzrokowy

3. Mów spokojnie, nisko, cicho

4. Pomóż dziecku wyrazić uczucia słowami np. Wygląda na to ,że jesteś zmartwiony,

5. Powtarzaj, co mówi dziecko

6. Nie przerywaj

7. Zachowaj spokój, choćby w tobie kipiało

 

 

Pomocne w komunikacji

Twoje dziecko/wnuczek codziennie powinno usłyszeć:

Kocham cię

Proszę

Dziękuję

Cieszę się, że jesteś moim dzieckiem/wnukiem

Jestem z ciebie dumna

Wierze w ciebie

Ufam ci

 

Pokaż że:

Słuchasz, dopomóż mu mówić o jego emocjach

Szanujesz jego odczucia

Umiesz panować nad frustracją

Dostosowujesz swoje oczekiwania do jego wieku

Pozwól dzieciom się powściekać, pozłościć – niech odreagują

Dzieci naucza się radzić sobie z gniewem, złością, frustracją, gdy dorośli pozwolą im je przeżywać

 

Czego nie robić w skutecznej komunikacji:

Używać słów: „zawsze”, „nigdy”,

Nie składaj obietnic, których nie możesz spełnić,

Nie kłam dla dobra dzieci,

Nie krzycz,

Nie zrzędź,

Nie lekceważ,

Nie porównuj rodzeństwa,

Nie podsuwaj gotowych rozwiązań, pomysłów,

Nie karz dziecko, jełki nie potrafisz opanować wzburzenia

 

Aby pokazać dziecku, że je akceptujesz i szanujesz jego uczucia, możesz….

1. Wysłuchać dziecko spokojnie i z uwagą.

2. Potwierdź jego uczucia słowami: „och..”, „Hmm…”, „Rozumiem”

3. Nazwać te uczucia np. „wygląda na to, że to cię rozzłościło..”

4. Zamień pragnienia dziecka w fantazję.

 

 

Opracowane na podstawie:

Deborah Carroll i Stella Reid oraz Karen Moline „Nianiu na pomoc”

Adele Faber, Elaine Mazlish „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.”

Z tej serii bardzo pomocne A.Faber, E. Mazlish „Rodzeństwo bez rywalizacji.”

 

Jak radzić sobie z niegrzecznym, upartym, agresywnym wnukiem?

 

Zagadnienie to było przedmiotem spotkania warsztatowego w gronie super Babć, przemiłych Kobiet z Lubelskiej Szkoły Super Babci i Super Dziadka. Zajęcia odbyły się w Lublinie, w dniach 18 – 19 lutego 2012 roku.

Oto co udało nam się wypracować.

 

  1. EMOCJE MOŻNA POKONAĆ

Aby radzić sobie z niegrzecznym, rozemocjonowanym wnukiem należy najpierw samemu panować nad swoimi emocjami. Można się tego nauczyć wsłuchując się w siebie, swoje ciało, rozpoznając miejsca, w których najczęściej kumulują się emocje oraz ucząc się je rozładowywać, kanalizować je we właściwy i zdrowy sposób. Emocje są zaraźliwe. Ważne jest więc, by nie pozwolić im zawładnąć naszym ciałem, duszą i umysłem.

Jak poradzić sobie z emocjami, które się we mnie nagromadziły? Niżej wymienione „zabiegi” pozwalają na wyzbycie się myśli intruzyjnej-natrętnej, która stale się powtarza, gdy jesteśmy wzburzeni.

 

 

Zatem zadbaj najpierw o siebie i swoje dobre samopoczucie. Zrozum co czujesz w sytuacji złości. Uświadom sobie jak reagujesz na te sytuacje oraz jak sobie z nimi radzisz. Jeśli przejdziesz te etapy łatwiej zrozumiesz swojego wnuka oraz będziesz widziała/wiedział jak mu pomóc.

 

2. CHWAL SWOJGO WNUKA.

Naucz się wnuka doceniać i chwalić. Jak to zrobić podpowiada Piotr Krzywicki, autor artykułu „Jak dobrze mówić dobrze?” zamieszczonym w czasopiśmie Edukacja i Dialog.

Poniżej 100 takich przykładów:

 

  1. To rzeczywiście wspaniałe.
  2. Lubię sposób, w jaki pracujesz.
  3. Znacznie lepiej.
  4. Cudownie!
  5. Taka praca bardzo mnie cieszy.
  6. Rzeczywiście, dałeś z siebie wszystko.
  7. Fantastycznie!
  8. Jestem dumny ze sposobu, w jaki dziś pracujesz.
  9. Właśnie, tak!
  10. Cudowna praca.
  11. Wygląda na to, że to będzie wspaniałe.
  12. Dziękuję za twoją pracę.
  13. Jestem ci wdzięczny za twoją pomoc.
  14. To bardzo interesujące.
  15. Wygląda na to, że włożyłeś w to dużo pracy.
  16. Tak! To jest wspaniałe.
  17. Pracuj tak dalej, to dobra praca.
  18. Poprawnie myślisz.
  19. To wygląda znacznie lepiej.
  20. Jesteś bardzo pomysłowy.
  21. Tak! To właściwa odpowiedź.
  22. Sprawiłeś mi wielką przyjemność.
  23. Masz dziś dobry dzień.
  24. To jest piękne!
  25. Pokazałeś dziś dobrą pracę.
  26. Teraz znalazłeś właściwe rozwiązanie.
  27. Sprawiłeś, że wygląda to bardzo ładnie.
  28. Dałeś z siebie wszystko.
  29. To doskonałe.
  30. Jesteś dziś wspaniały.
  31. Jesteś najlepszy.
  32. Brawo! To jest wspaniałe.
  33. Ale jesteś świetny.
  34. Tak trzymaj.
  35. Rewelacja.
  36. To jest fantastyczne.
  37. Ale jesteś pomysłowa.
  38. To bardzo dobra obserwacja.
  39. Dziękuję ci bardzo.
  40. To interesujący punkt widzenia.
  41. Wszyscy pracowaliście bardzo dzielnie.
  42. Gratuluję! Miałeś rację.
  43. To przyjemność uczyć, kiedy pracujesz w ten sposób.
  44. Mama i tata będą dumni, kiedy zobaczą twoją pracę.
  45. Jesteś bardzo uważny.
  46. Pięknie!
  47. Dobrze ci idzie.
  48. Och! Jak cudownie.
  49. Super.
  50. Co za piękna praca.
  51. Jesteś grzeczny.
  52. Jak to miło, gdy czekasz w ciszy.
  53. Masz interesujące spojrzenie na ten problem.
  54. Tak! To ty miałeś rację.
  55. Jestem z ciebie dumny.
  56. Dziękuję ci za to, że tak ładnie siedzisz.
  57. Dziękuję ci za to, że jesteś gotów do pracy.
  58. Dziękuję ci, że oczekujesz w ciszy.
  59. Tak! Teraz to jest gotowe na wystawę.
  60. Bardzo ładnie, może pokażemy to kolegom.
  61. To znacznie lepiej niż oczeki

Copryright © Lubelska Szkoła Superbabci i Superdziadka.