Superbabcie z Lublina.

 

Superbabcia Zofia.

Babcia Zosia Zaorska                                                           fot. Monika Bajkowska                            

 Mam troje wnuków które już sporo urosły. Kuba za chwilę skończy 9 lat, Zosia 8, a Marysia 5 lat. Lubię się z nimi bawić, czytać książki, jeździć w wakacje w różne strony by uczyć  podziwu dla przyrody i kontaktu z ludźmi.  Staram się o jasne zasady w swoim domu i na wycieczce. Lubię robić małe przyjemności i chętnie wyrażam swój podziw dla małych osiągnięć. Martwię się każdą chorobą i przeżywam jak się kłócą. Marzę by byli dobrymi ludźmi i każde znalazło mądrych przyjaciół.

Wiem, że stale muszę się uczyć jak być superbabcią, bo każde jest inne i tak szybko się zmieniają. Czy nadążę? Jak długo będę chcieli mieć mnie za towarzysza zabaw i wypraw? Czy potrafię rozmawiać na trudne tematy? Czy chętnie będą do mnie „ wpadać” gdy dorosną, a ja będę już mniej sprawna?

---------------------------------------

 

Superbabcia Tereska:

Staram się być dobrą babcią dla mojego 5-letniego wnuka Tomka oraz 2,5-letniej wnusi Julki. Aby dotrzymać kroku rozwijającym się szybko wnuczkom, podążam za nimi i wzbogacam wiedzę o nowe trendy i metody wychowawcze. Korzyści są więc obustronne, bo wychowanie nie jest dla mnie zmorą, ale szansą rozwoju osobistego.

Moje wnuki są bardzo muzykalne, uczę je wielu pląsów i piosenek. Tomek twierdzi, że naszej rodzinie najładniej śpiewa on, potem zaś babcia Tereska - cenię sobie bardzo to jego uznanie.

Już od wieku niemowlęcego muzyka poważna towarzyszy mi przy zabawach z Julką. Obie chętnie jej słuchamy i lubimy.przy niej się bawić. Dobieram muzykę odpowiednią dla dzieci. Są to między innymi utwory Mozarta, Chopina, Bacha, Vivaldiego. Gotowe zestawy można kupić w sklepach muzycznych.

Jestem w rodzinie uznaną czarodziejką, bo potrafię przy pomocy czarodziejskiego worka wyczarować zabawki albo cukierki, związać sznur chusteczek, a potem sprawić, że to wszystko zniknie. Mój wnuczek zapytał mnie kiedyś: „Babciu, a gdybyś włożyła do worka całą kulę ziemską, to by świat zniknął?”

Jestem ekspertem w sprawie znikających guzików oraz dziur na spodniach w miejscu kolan, potrafię opanować te trudne wypadki.

Przede wszystkim zaś staram się być dla dzieci oparciem, bezpieczną przystanią. Staram się jak najczęściej je chwalić i robię to zawsze, gdy tylko jest okazja. A kiedy jej nie ma? To wymyślam, za co można je pochwalić.

 

-------------------------------------------------

 

Stasia Węgorek z Lublina.

Jestem babcią 26 –letniego Bartka pracującego studenta i grającego na gitarze basowej ,,Pauliny  25 lat mgr  Bankowości i Finansów, oraz 11-letniej Natalki uczennicy5 klasy.

Na pytanie co dała mi Szkoła Superbabci i Superdziadka mogę powiedzieć :

1}Przede wszystkim zrobiłam się bardziej otwarta do ludzi .

2}Zupełnie inaczej patrzę na pewne sprawy niż kiedyś i dlatego łatwiej mi rozwiązać jakiś problem .

3}Inaczej wygląda moja relacja z wnukami –dostrzegają u mnie więcej radości ,uśmiechu i chwalą ,że poszłam do przodu ,a nie zasiedziałam się w domu przy serialach .

4}Wykłady które mamy w Szkole wpłynęły na mnie tak ,że mogę zasugerować mojej najmłodszej wnuczce sposób wyciszenia się lub  pokazać jakąś grę czy podpowiedzieć  odpowiednią muzykę relaksacyjną .

5}Ograniczam dostęp do nadmiernego korzystania z  komputera oraz telewizji  ,zachęcam do odrabiania lekcji lub czytania lektury .

6}Wpływam na włączanie się wnuczki w obowiązki domowe i szacunek do pieniędzy .

7}Od momentu pójścia do Szkoły Superbabci i Superdziadka surfuję po komputerze ,przesyłam załączniki i piszę wiersze ,mam już na swoim koncie 97.

8}Uświadamiam wnuczce szacunek do innych osób i branie dobrych przykładów od starszych

..9}Wpajam tradycje rodzinne i świąteczne ,przypominam korzenie rodzinne i uczę piastowania tych wydarzeń .

10}W czasie ferii i wakacji organizuję wspólne zabawy ,wymyślam robótki oraz wyjazdy na wolne powietrze.

-----------------------------------------------

 

Superbabcia  Grażyna Gaponik.

Jestem babcią 16-letniej Agnieszki ,  12-letniej Kasi  i  5 i pół-letniego Maciusia.

 Dużo czasu poświęciłam  pomagając przy wychowaniu najmłodszego w rodzinie Maciusia, który był bardzo ciekawy otaczającego go świata. Zadawał dociekliwe  pytania, dzięki czemu poznał wszystkie literki i cyferki oraz nauczył się czytać . Jestem dumna z jego osiągnięć.

  Wnuczka Kasia od najmłodszych lat lubiła tańczyć, więc zachęcałam ją do rozwijania tej pasji. Chętnie szkoliła swoje umiejętności i trwa to do dziś.

   Najstarsza wnuczka Agnieszka powiedziała mi kiedyś, że jestem najwspanialszą babcią na świecie. Ja podziwiam jej wrażliwość i talent w układaniu wierszy i jestem pewna, że kiedyś przeczytam jej pięknie wydany tomik poezji. 

  Lubię bawić się z wnukami, często się wygłupiamy i robimy sobie nawzajem dowcipy.

 Szczególną uwagę poświęcam  trosce o zdrową aktywność fizyczną wnuków, dbanie o dobrą kondycję. Zachęcam ich do ruchu i uprawiania sportu, ale bez zbędnego przeciążania własnego organizmu. 

 

--------------------------------------------------

 

Superbabcia Majka Klementowska.

Jestem SuperBabcia – Majka. Mam dwóch wnuków Filipa (3 latka) i Bartka (5 miesięcy). Kontakt z wnukami mam ograniczony bo mieszkają w Warszawie. Dlatego swoją wiedzę ze Szkoły staram się przekazywać dzieciom, aby wiedziały że dla dziecka nie można być dorosłym – który wszystko wie i tylko nakazuje i zakazuje – dziecko ma swój rozum – trzeba starać się go rozumieć, umieć z nim rozmawiać. Dziecko trzeba uczyć nie tylko słowem, ale i przykładem – o miłości, nie tylko mówić, ale ją okazywać. Przekazuje dzieciom to, co wiem ze Szkoły o wnukach, bo właśnie dzięki Szkole SuperBabci i SuperDziadka dowiedziałam się, jak łatwo jest dziecko ”hodować” a jak trudno wychować. Wierzcie mi, nasza Szkoła jest SUPER.

 

-------------------------------------------------------

Superdziadek Janusz Rybka.

Myślę,że  najlepiej o dziadku mogą powiedzieć wnuki. Któregoś dnia mój wnuk Bartek powiedział: „Dziadzio, ty jesteś starszy a nie stary” i ja się tak czuję choć wkrótce będziemy z żoną obchodzić złote wesele! Lubię z wnukami żartować. Uważam, że uśmiech jest oznaką życzliwości więc się często uśmiecham. Początkowo obawiałem się czy zostanę dobrze przyjęty przez duże grono pań, ale okazały mi tyle serdeczności, że zostałem i nie żałuję.

Moją pasją jest fotografia i na zajęcia brałem aparat. To dlatego Szkoła ma wiele pamiątkowych zdjęć.


                                                     ------------------------------------------------------

Zofia Widz-Baryła.

Jestem babcią 11-letniego Mikołaja, 6-letniego Kacpra i 3-letniej Zuzanny. Podobnie jak moje koleżanki ukończyłam Szkołę Super Babć w Lublinie w 2009 r. " Wnuki są dla mnie najważniejsze", to moja życiowa dewiza. Odważyłam się latem w 2009 r.wyjechać z Kacprem i Mikołajem nad morze.Spotkało się to z dużą
życzliwością ze strony syna i synowej. Wnuki były zachwycone.Jest to dla mnie ważne i miłe jak spontanicznie Kacper potrafi powiedzieć: " Najbardziej kocham mamę i Ciebie" Dzieci swoje zachwycam tym, że dokształcam się. Jestem na bieżąco z nowościami techniki. Mam sposoby na to, by wnuki mnie słuchały i szanowały.Uspołeczniam je. Osobiście cenię sobie kontakty i spotkania z ciekawymi ludżmi.

                                                                                                                          babcia Zosia Baryłowa

-------------------------------------------------

 

 

Babcia Jadzia Kolasińska (oczami wnuka).

„Moja babcia Jadzia jest SUPER. Ze mną potrafi odrabiać lekcje i opowiadać cieawe historie.(wnuczek Adrian lat 7-chodzi do I klasy). Z moją siostrą Ninką ( 2 latka) tańczy,bawi się i chodzi na czworaka pod stołem).Mojej siostrze ciotecznej Idze (5 lat) potrafi wyczarować różne zabawy,opowiadać bajki śpiewać piosenki, szyć ubranka dla lalek. A tak w ogóle to gotuje pyszny rosołek i pomidorówkę,robi pycha kotleciki i piecze najpyszniejsze babeczki na świecie".

 

-----------------------------------------------

Babcia Jola.

Babcia Jola - uwielbia zabawy z wnukami, kocha teatr czytanie bajek i poważne rozmowy z 2,5 letnim Kubusiem i 7- letnia Izunią. Poszukuje nowych wyzwań by zrozumieć potrzeby wnuków, i realizować ich marzenia.

------------------------------------

Babcia Krystyna Koczan.

Jestem babcią 6-letniego Marcinka. Staram się być bardzo mądrą i dobrą babcią . Jestem  studentką Lubelskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Zapisałam się do Szkoły Superbabć i Dziadka. Przynoszę do wnuka różne pomysły zaczerpane na zajęciach w Szkole ze wspaniałymi wykładowcami z psychologii , organizacji zabaw ruchowo-muzycznych i robienia przeróżnych okolicznościowych zabawek. Jak ładnie ubrać choinkę, jak nakryć stół na przyjęcie dzieci – Marcinek  stara się to robić, ale „babcia  oceni czy dobrze , bo nauczyła się w szkole, jak ”. Często  podsuwam jemu rozwiązania, ale przede wszystkim wyłapuję jego sugestie i chwalę jego  pomysły.    Sama lubię jeździć na wycieczki i opowiadam o odwiedzanych miejscach Marcinkowi. Jeździł ze mną Krainy Rumianków  na wycieczkę organizowaną przez Szkołę. Wzięłam go w wakacje 2010 r. do Sopotu . Zainteresował się kijkami do Nordic Walking,  bo babcia takie ma i chodzi na spacery z innymi babciami ze Szkoły.   Teraz chodzi do zerówki w przedszkolu, a po zajęciach najczęściej ja lub dziadek przyprowadzamy go do siebie, bo przecież rodzice pracują. Kocham swojego wnuka i muszę go troszkę rozpieszczać i dowartościowywać. 

_______________________________________________________________________________________

SPIS TREŚCI:

[str.1]  Superbabcia Zofia Superbabcia Tereska Stasia Węgorek z Lublina Superbabcia Grażyna Gaponik

             Superbabcia Majka Klementowska Superdziadek Janusz Rybka  Zofia Widz-Baryła

             Babcia Jadzia Kolasińska (oczami wnuka) Babcia Jola Babcia Krystyna Koczan

[str.2]  Superbabcia Teresa Rogowska Babcia Krysia Babcia Zosia


Copryright © Lubelska Szkoła Superbabci i Superdziadka.