Przejdź do treści

Lubelska Szkoła Superbabci i Superdziadka

W co się bawią nasze wnuki?

Zachęcam do wymiany zdjęć i pomysłów. Na początek Kuba ( 7 lat) który buduje wojsko z guzików i twierdzę z rolek po papierze różnym. Guziki stoją w szafie, a rolki w pudełku – zawsze pod ręką.

_______________

 

 

Malowanie na tekturowych talerzykach.

Malowanie na tekturowych talerzykach przy pomocy zatyczek do uszu podobało się Zosi  ( 6 lat) i Marysi (3 lata).  Zosia zrobiła talerzyki na przyjęcie dla lalek, które polakierowała.

Wzory mogą być różnew zależności od pomysłu dziecka. Babcia zrobiła ten talerzyk niebieski.

 

Wakacyjne wspomnienia Babci. 

Wyjazd w góry

Pojechałam z dwoma chłopcami 7 i 12 lat do Kościeliska i codziennie chodziliśmy na długie spacery. Bardzo przydały mi się spisane zasady, które chłopcy i ja podpisaliśmy pierwszego dnia. Starałam się je napisać w formie pozytywnej pamiętając o przestrodze psychologów, że

to zaczyna się na „nie” mózg dziecka zapamiętuje przekornie na „tak”

Zasady wycieczki Tatry

1. Przewodnikiem jest babcia Kuby i ciocia Łukasza i ona decyduje o planie dnia

2. Wstajemy o godz. 8.00 i o 9.00 wychodzimy w góry o ile pozwala na to pogoda.

3. Pamiętamy, że w górach pogoda zmienia się szybko i dlatego zawsze bierzemy coś ciepłego, coś od deszczu i kanapkę.

4. Mamy prawo do odpoczynku, ale staramy się dojść zgodnie z planowanym czasem do schroniska. . Mamy prawo zatrzymać się w celu zrobienia zdjęcia, napicia się lub zjedzenia

5.   Nigdy nie tracimy kontaktu wzrokowego z Przewodnikiem

6. Sami przygotowujemy śniadania i kolacje. Pomagamy przewodnikowi w robieniu zakupów i przygotowaniu posiłków. Kolejno pełnimy dyżur porządkowy.

7. Codziennie pierzemy swoje skarpety

8. Wieczorem czytamy – Łukasz i babcia na głos.

Kuba stara się przerobić 3 strony i zapamiętać 5 słów drukowanych

9. W pokoju jemy, odpoczywamy ale staramy się być jak najwięcej na dworze, koło domu lub na niedalekich spacerach

10. Jesteśmy dla siebie życzliwi, staramy się dostosować do osoby najsłabszej w danym dniu, na danej trasie. Pomagamy sobie wzajemnie

Zasady były prawie przestrzegane w całości poza punktem 7. No nie codziennie prali i często z moją pomocą. Raz zdarzył się przypadek nie zastosowania się do punktu 5 i był mocną nauczką, że ta zasada musi być w górach przestrzegana.

Atrakcją wędrówek były strumyki przy których chłopcy z zapałem budowali tamy

Jeszcze podam zabawę, która urozmaicała nam spacer przez długą Dolinę Chochołowską

Co to za zwierzę?

Każdy kolejno wymyśla jakieś zwierzę, a pozostali przy pomocy pytań zaczynających się od Czy…? uzyskują odpowiedzi tak lub nie i powoli ustalają co to za zwierzę

np. Czy domowe? czy dzikie? czy duże? czy małe? Oczywiście można zadać po jednym pytaniu gdy jest kilka osób, a wiele gdy zgaduje jedna osoba. Polecam także warianty:

Co to za osoba z naszej rodziny? Co to za przedmiot w naszym mieszkaniu ? itp.

A oto Kuba i Łukasz w drodze do Doliny Gąsienicowej

 i  przy budowie tamy na strumieniu Miętusim (  to był sierpień)

Jeszcze podam zabawę, która urozmaicała nam spacer przez długą Dolinę Chochołowską

Co to za zwierzę?

Każdy kolejno wymyśla jakieś zwierzę, a pozostali przy pomocy pytań zaczynających się od Czy…? uzyskują odpowiedzi tak lub nie i powoli ustalają co to za zwierzę

np. Czy domowe? czy dzikie? czy duże? czy małe? Oczywiście można zadać po jednym pytaniu gdy jest kilka osób, a wiele gdy zgaduje jedna osoba. Polecam także warianty:

Co to za osoba z naszej rodziny? Co to za przedmiot w naszym mieszkaniu ? itp.

A oto Kuba i Łukasz w drodze do Doliny Gąsienicowej

 i  przy budowie tamy na strumieniu Miętusim (  to był sierpień).

 

URODZINY KACPRA !

Kacperkowi to dobrze! Dwunastego czerwca skończył siedem lat. Przed nim wakacje i hura! Do szkoły! Jak to zleciało. Teraz trochę szczegółów z życiorysu ukochanego jubilata. Urodziła go mama Agata w Janowie Lubelskim. Wczesne dzieciństwo spędził z rodzicami, starszym bratem Mikołajem i babcią Zosią w Lublinie. Obecnie kończy edukację w Przedszkolu nr 33 im. Kubusia Puchatka. Dotychczasowe imprezy urodzinowe Kacper obchodził na ogrodzie u dziadków w Janowie lub w różnych „Kulkolandiach” w Lublinie. W tym roku babcia Zosia postanowiła zmienić formułę obchodów tak ważnej dla Kacpra uroczystości i przenieść imprezę do prawdziwej „Bawialni Edukacyjnej”. Mieści się ona od niedawna przy ul. Prusa 2 w Lublinie i jest pierwszą taką placówką w mieście. Jej twórcą jest Stowarzyszenie Pedagogów i Animatorów „Klanza”. Urodziny trwały 2,5 godziny. Sala konsumpcyjna udekorowana została balonami białymi, niebieskimi i błękitnymi, czyli w kolorach chłopięcych. Stół z ciasteczkami, napojami i owocami dla gości przygotowany został przez rodziców. W trakcie imprezy wniesiono tort w kształcie JEŻA. W części bawialnianej goście siedzieli na specjalnie przygotowanych poduszkach, a gry i zabawy odbywały się z pomocą podłogi multimedialnej. To nowość! Atrakcją były także olbrzymie bańki mydlane, które dzieci mogły tworzyć tak przed, w przerwie, jak i na zakończenie imprezy. Mój wnuk, jego rodzice i goście byli zachwyceni.

 

 

Wyprawa do Warszawy

pod wodzą Kapitana Babci Drabci

w dn. 19-20 czerwca 2011 roku.




1. Najpierw przemyślałam program i zasady obowiązujące na wycieczce. Starałam się unikać zakazów i tak je sformułowałam i przedstawiłam do zatwierdzenia dzieciom

2. Kapitanem jest babcia i słuchamy i wykonujemy jej polecenia

3. Mamy prawo zgłaszać swoje propozycje dotyczące jedzenia, odpoczynku, które jeżeli to będzie możliwe względni kapitan

4.Jesteśmy dla siebie życzliwi i pomagamy sobie wzajemnie

5. Przewidywany program staramy się zrealizować. Mogą być wprowadzane zmiany w zależności od pogody.

6. Każdy ma prawo zrobić 10 zdjęć w wybranym miejscu

7. Każdy ma prawo wydać 10 zł na co chce .

8. Za dobre sprawowanie kapitan może dorzucić 5 zł

Omówiłam też program, który został w większości zrealizowany. Gdyby nie deszcze może dłużej bylibyśmy w ZOO, ale i tak wrażeń było sporo.



W programie było:

1. Zwiedzenie wystawy nt. zwierząt przystosowujących się do środowiska – I piętro Pałacu Kultury

2.Spojrzenie na Warszawę z 30 piętra Pałacu Kultury

3. Obejrzenie spektaklu „ Daszeńka” w Teatrze „ Lalka” w Pałacu Kultury

4. Smaczny obiad w restauracji Sfinks

5. Muzeum Wojska Polskiego

( samoloty i wozy pancerne)

6. Spacer przez Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście, zwiedzenie kościoła Św. Krzyża

7. Stare Miasto – wizyta u „Bazyliszka”

8. Odnalezienie Syrenki

9. Barbakan

10. Przejazd Metrem

11.Nocleg w apartamencie Księżniczki ( hotel na ul. Smolnej)

Drugi dzień:

1. W czasie deszczu dzieci grały w „Drzewo”

2. Zwiedzanie ZOO

Akwarium

Ptaki różne ( w tym papugi)

Małpy

Pająki inne bezkręgowce

Gady –Węże i jaszczurki

Sklep Panda

A oto kilka zdjęć:

Kubę interesowały samoloty i wozy pancerne.

Zosi podobała się Syrenka.

W ZOO było jak w Raju.

 

 

MARZENIA WNUCZKI.

Marzenia Natalki mojej wnuczki było uszyc patchorki tak jak; Ania z Zielinego wzgórza; Starałam spełnic jej mażenia i wspólnymi siłami wzięłyśmy się do pracy. Najpierw musiałyśmy pociąc materiały w kwadraty, ułożyc je kolorami. Następnie ułożyc i powoli zszywac w pasy. Pasy te zeszyłysmy tak, że powstały z tego, nażutka dla lalki oraz przykrycie na meble, aby nie brudziły się podczas zabawy.

 

 

                                                                                                                                         Natalka i babcia Stasia.   


Copyright © 2010 Szkoła Superbabci

Do góry